DNI CHWAŁY RADOMIAKA
Środowe popołudnie 20 czerwca 1984 r. z pewnością zapisze się złotymi zgłoskami w historii radomskiego sportu. Tego bowiem dnia piłkarze Radomskiego Klubu Sportowego "RADOMIAK" zapewnili sobie awans do I ligi, po raz pierwszy w historii klubu, jak również po raz pierwszy w historii miasta i regionu. Jak doszło do tego sukcesu? Sięgnijmy pamięcią nieco wstecz... Wprawdzie klub założony został w 1945 roku, lecz po połączeniu się w 1967 r. z Radomskim Kołem Sportowym przejął jego tradycje i oficjalnie jako rok założenia podaje się 1910. Tuż po zakończeniu II wojny światowej w wyzwolonym Radomiu przy fabryce obuwia "BATA" założony został klub sportowy o tej samej nazwie. Jego pierwszym prezesem został dyrektor naczelny fabryki - Włodzimierz SKIBIŃSKI.Pierwszym kierownikiem sekcji piłki nożnej był Bronisław BIERNACIK. Oto kilka jego refleksji:
"
- Obecny awans to niewątpliwie historyczny sukces, na który czekaliśmy wiele lat. Przecież w pierwszych latach powojennych mieliśmy wielu świetnych piłkarzy jak bracia Czachorowie, Ludwik Adamczyk, Jerzy Gniewek, Tadeusz Rusinowicz, Józef Gibaszewski, Józef Więcaszek, Józef Pacek, Zdzisław Klimkowski. W roku 1948 byliśmy bardzo bliscy wywalczenia awansu do ekstraklasy, niestety zabrakło jednego punktu."

W DRODZE PO I-LIGOWE SZLIFY...
Przed rozpoczęciem sezonu 1983/84 zespół Radomiaka był wymieniany w gronie potencjalnych kandydatów na awans do I ligi. Za najgroźniejszych rywali uważano Resovię i Górnika Knurów. Wielką niewiadomą była Stal Mielec, z której po spadku z I ligi odeszło 8 zawodników. Początek rozgrywek był obiecujący dla piłkarzy z "Radoskóru". Po piątej kolejce objęli prowadzenie w tabeli. Gdy wydawało się, że będą tą przewagę, powiększać, przyszedł zimny prysznic. Nikt nie spodziewał się, że radomianie przegrają na własnym boisku z beniaminkiem II ligi - Wisłą Płock. Później znów Radomiak znalazł się na czele tabeli, mimo, że grał mało skutecznie. Dwukrotnie jego zawodnicy nie wykorzystali rzutów karnych; Wojdaszka w meczu z Błękitnymi, a Skonieczny z Jagiellonią, co w efekcie nie miało wpływu na wynik. Na półmetku rozgrywek czołówka tabeli przedstawiała się następująco:
1.Radomiak 20 pkt; 2.Resovia 17 pkt. 3. Górnik Knurów 17 pkt.
TEJ SZANSY NIE MOŻNA NIE WYKORZYSTAĆ...
powiedział po zakończeniu rundy jesiennej prezes klubu Marian Telęga. Zrobimy wszystko, aby nie przegapić okazji awansu... Zaczęło się od optymistycznego akcentu. Bezbramkowy remis w trudnym wyjazdowym meczu z Resovią pozwalał na utrzymanie przewagi. W tydzień później obfite opady śniegu nie pozwoliły na rozegranie kolejnego meczu z Włókniarzem Pabianice. Na pierwsze zwycięstwo trzeba było jednak czekać aż do 15 kwietnia, kiedy to na stadionie przy ul. Struga odbyły się 10-te II-ligowe derby Radomia. Lokalni rywale - Broń przez cały mecz stawiali opór liderowi i dopiero w ostatnich sekundach Janusz Pietrasik zdobył zwycięskiego gola. Kolejny mecz w wielkanocną sobotę przynosi zwycięstwo nad broniącym się przed spadkiem zespołem Błękitnych w Kielcach. A więc przewaga zaczyna powoli wzrastać. Następne trzy spotkania kończą się wynikami remisowymi. Ta passa została dopiero przełamana w 23 kolejce pewnym zwycięstwe nad Iglopolem. Na 4 mecze przed zakończeniem rozgrywek, po zwycięstwie nad Rakowem w Częstochowie przewaga nad najgroźniejszymi rywalami wzrosła do 5 punktów. Tu i ówdzie zaczęły krążyć opinie, że rywale nie są zbytnio zainteresowani sprawą awansu.
-"
Nie wierzę osobiście, by którakolwiek z 32 drużyn grających w II lidze nie chciała awansować. Jesteśmy po prostu lepsi od przeciwników. Przecież w 16 kolejnych meczach nie ponieśliśmy porażki, a w sześciu ostatnich nie straciliśmy bramki. Świadczy to chyba o dojrzałości zespołu" - odparł prezes Radomiaka Marian TELĘGA.
Ta passa została przerwana dopiero 6 czerwca w Bytomiu. Radomiak uległ tam wiceliderowi Polonii 0:1, choć porażki tej z powodzeniem można było uniknąć. Do końca rozgrywek już tylko 3 kolejki i 3 punkty przewagi Radomiaka nad Polonią. W trzy dni później do Radomia pzyjechała Korona Kielce, która miała dobrze w pamięci porażkę 0:5 na stadionie przy ul. Struga w poprzednim sezonie. Tym razem kielczanie od początku meczu grali wzmocnioną obroną. Wydawało się, że lada moment musi paść bramka dla gospodarzy. W 56 minucie sędzia podyktował rzut karny dla Radomiaka. Niestety, i tym razem Arkadiusz Skonieczny nie potrafił zmusić do kapitulacji świetnie dysponowanego bramkarza gości - Stanisława Goskę. A więc tylko bezbramkowy remis...
HISTORYCZNA DATA
W środę 20 czerwca 1984 r ponad tysiąc radomskich kibiców udało się na stadion przy ul. Marymonckiej w Warszawie , gdzie Radomiak grał z tamtejszym Hutnikiem. O ulgowej taryfie nie mogło być mowy, gospodarze walczyli przecież o ligowy byt. Zaczęło się od prowadzenia radomian w 19 min., później "hutnicy" wyrównali. Na 6 minut przed końcowym gwizdkiem sędziego, najmłodszy zawodnik Radomiaka - Banaszek głową zdobywa zwycięską bramkę. O godz. 19.17 wszystko było już jasne. Można było fetować sukces. Kibice przybyli na mecz z Radomia wtargnęli na boisko, swoich ulubieńców rozebrali z koszulek, a następnie znieśli na rękach do szatni.Tak to często w sporcie bywa, że jednym radość, drugim smutek. Kiedy piłkarze Radomiaka święcili swój wielki triumf, zespół Hutnika schodził z boiska ze spuszczonymi głowami. Porażka ta przesądziła praktycznie o ich degradacji z II ligi. A przecież w rundzie jesiennej byli prawdziwą rewelacją rozgrywek i w całych zmaganiach strzelili najwięcej bramek.
Najlepszy strzelec Radomiaka - Andrzej Niedziólka (w bialej koszulce) w pojedynku ze stoperem Stali. TABELA KOŃCOWA 1983/84 r.
1. RADOMIAK
2. Polonia Bytom
3. Stal Mielec
4. Igloopol Dębica
5. Włókniarz Pabianice
6. Resovia
7. Górnik Knurów
8. Stal Stalowa Wola
9. Korona Kielce
10. Hutnik Kraków
11. Błękitni Kielce
12. Jagiellonia Białystok
13. Hutnik Warszawa
14. Raków Częstochowa
15. Wisła Płock
16. Broń Radom

WITAMY W EKSTRAKLASIE!
Życzenia i gratulacje z okazji awansu do piłkarskiej ekstraklasy składa na race prezesa Radomiaka - Mariana Telęgi wicewojewoda radomski Eugeniusz Jędrzejewski.. Niedziela 24 czerwca 1984 r. Ostatnia kolejka rozgrywek o mistrzostwo II ligi. Dla Radomiaka jest już wszystko jasne. Nic więc dziwnego, że tego dnia panował w Radomiu świąteczny nastrój. Zaczęło się od defilady nowokreowanych I-ligowców wokół stadionu. Prowadziła ją orkiestra zakładowa RZPS "Radoskór", za nią ze sztandarami RKS Radom - Paweł ZAWADZKI i Radomiaka - Ryszard MROZEK. Następnie sędziowie, drużyny gospodarzy i Stali Mielec, byli zawodnicy klubu, członkowie zarządu. Była to prawdziwa sztafeta pokoleń. Obok obecnej drużyny szli ci, którzy przed 30 i więcej lat temu tworzyli historię klubu: Aleksander i Marian CZACHOROWIE, Jerzy GNIEWEK, Józef GIBASZEWSKI, Ludwik ADAMCZYK, Zdzisław KLIM-KOWSKI, Tadeusz RUSINOWICZ, Józef WIĘCASZEK i Józef PACEK. Raport o awansie piłkarzy do ekstraklasy złożył wicewojewodzie radomskiemu - Eugeniuszowi JĘDRZEJEWSKIEMU prezes Radomiaka - Marian TELĘGA. Z kolei wicewojewoda w imieniu władz polityczno-administracyjnych miasta i województwa złożył zawodnikom, trenerom i działaczom klubu serdeczne gratulacje oraz życzenia pomyślnych wyników w meczach z najlepszymi drużynami w kraju. Przez dłuższą chwilę trwało składanie gratulacji: od zakładu opiekuńczego, radomskiego OZPN-u, zespołu Stali Mielec i oczywiście kibiców. Nie zabrakło też gromkiego "Sto lat". Euforia nie trwała zbyt długo. Pożegnalny, zwycięski mecz w II lidze, tradycyjny szampan i zawodnicy udali się na krótkie urlopy., 5 lipca pod dowództwem trenerów Józefa ANTONIAKA i Jura ZIELISSKIEGO rozpo-częła się operacja pod nazwą "pierwsza liga".
PREZENTUJEMY TRENERÓW
Awans do I ligi to oczywiście w dużej mierze zasługa szkoleniowców. Duet trenerski Józef ANTONIAK i Jur ZIELIŃSKI z zespołem pracowali niewiele ponad dwa lata. Poniżej przedstawiamy ich krótkie wizytówki.
  Mgr JÓZEF ANTONIAK, ur. l marca 1948 r. w Przysusze. Tam rozpoczynał też piłkarską karierę w klubie Oskar. Później w okresie studiów na Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu reprezentował barwy Ślęży, grając na pozycji lewoskrzydłowego. Poważna kontuzja, jakiej doznał w 1974 r. (zerwanie mięśnia czwórgłowego) spowodowała zakończenie kariery. Mając dyplom ukończenia uczelni i uprawnienia trenerskie przeniósł się do. Radomia, gdzie podjął pracę w RKS Radomiak jako szkoleniowiec drużyny juniorów. W pół roku później został oddelegowany jako asystent trenera Leszka Krzysiaka. W latach 1975-77 prowadził zespół Orła Wierznica, wprowadzając go do III ligi. Jesienią 1977 roku ponownie trafił do Radomiaka, obejmując funkcję asystenta trenera Rudolfa Kapery. Po jego odejściu w; 1978 r. został trenerem II-giej drużyny, a następnie pełnił funkcję koordynatora d.s. młodzieży, prowadząc równocześnie zespół juniorów. W kwietniu 1982 r. powołany został na trenera pierwszego zespołu.
  JUR ZIELIŃSKI, ur. 26 września 1945 r. w Bydgoszczy. Przez wiele lat był czynnym zawodnikiem, początkowo w Zawiszy, później w Avii Świdnik, a od 1974 r. przez cztery sezony aż do zakończenia kariery w Radomiaku. Grał na pozycji rozgrywającego i był czołowym zawodnikiem radomskiego klubu. Gdy zakończył występy na boisku, pozostał w klubie jako szkoleniowiec młodzieży, osiągając dobre wyniki w swej pracy. Od 1982 r. pełni funkcję asystenta trenera.
ONI WYWALCZYLI AWANS
KRZYSZTOF KOSZARSKI (bramkarz), ur. 5 listopada 1959 r. w Stąporkowie. Wzrost 180 cm, waga 75 kg, wychowanek Górnika Łęczyca, później grał w Wiśle Płock.


JAN MAKOWIECKI (bramkarz), ur. 5 września 1954 r. w Zwoleniu. Wzrost 176 cm, waga 70 kg. Karierę rozpoczął w LZS Zwolenianka, następnie grał w klubach: Proch Pionki, RAKS Biała Podlaska.

RYSZARD MROZEK (obrońca), ur. 14 czerwca 1954 r. w Wałczu. Wychowanek Radomiaka, były kapitan zespołu. Wzrost 167 cm, waga 63 kg.


ARKADIUSZ SKONIECZNY (obrońca), ur. 27 listopada, 1956 roku w Wyszkowie. Wzrost 180 cm, waga 73 kg. Poprzednio występował w: Bugu Wyszków, Motorze Lublin i Lubliniance.

KRZYSZTOF JEROMIN (obrońca), ur. 5 lutego 1958 r. w Radomiu. Wzrost 180 cm, waga 74 kg. Wychowanek klubu.



MAREK SADOWSKI (obrońca), ur. 8 marca 1959 r. w Sławatyczem. Wzrosty 182 cm, waga 75 kg. Poprzednio grał w Lubliniance.



ANDRZEJ NIEDZIÓŁKA (pomocnik), ur. 10 października 1956 roku w Karczewie. Wzrost 178 cm, waga 73 kg. Poprzednio grał w Mazurze Karczew i Legii Warszawa.


PAWEŁ ZAWADZKI (pomocnik), ur. 31 października 1953 r. w Bydgoszczy. Wzrost 178 cm, waga 73 kg. Zaczynał w Zawiszy i Zachemie, później występował w łódzkim Widzewie. Kapitan zespołu.

MAREK WOJDASZKA (pomocnik), ur. 28 czerwca 1955 r. w Puławach. Wzrost 176 cm, waga 74 kg. Karierę piłkarską rozpoczynał w Wiśle Puławy.


SZYMON TRZASKOWSKI (pomocnik), ur. 21 października 1952 roku w Karczewie. Wzrost 180 cm, waga 76 kg. Po-przednio grał w klubach: Mazur Karczew, BKS Bydgoszcz i Wisła Płock
LESZEK ZGUTKA (pomocnik), ur. 2 stycznia 1956 r. w Radomiu. Wzrost 176 cm, waga 72 kg.



ZDZISŁAW DUTKA (pomocnik), ur. 28 listopada 1955 r. w Międzyrzeczu Wielkopolskim. Wzrost 178 cm, waga 78 kg. Poprzednio grał w klubach: Lechia Piechowice, Odra Wrocław i Śląsk Wrocław.

JANUSZ PIETRASIK (pomocnik), ur. 4 sierpnia 1959 r. w Radomiu. Wzrost 175 cm, waga 71 kg. Wychowanek klubu.



JANUSZ RYBAK (pomocnik), ur. 21 marca 1958 r. w Hrubieszowie. Wzrost 173 cm, waga 64 kg. Poprzednio grał w Unii Hrubieszów, Stali Stalowa Wola i Wiśle Puławy.

BERNARD BÓJEK (napastnik), ur. 14 września 1957 r. w Radomiu., Wzrost 178 cm, waga 76 kg. Karierę rozpoczynał w Wiśle Puławy.


MAREK OGORZAŁEK (napastnik), ur. 4 maja 1962 r. w Wierzbicy. Wzrost 172 cm, waga 69 kg. Wychowanek Orła Wierzbica



MIROSŁAW SAJEWICZ (napastnik), ur. 24 kwietnia 1956 r. w Przemyślu. Wzrost 182 cm, waga 72 kg. Dotychczas występował w: Ślęza Wrocław, Odra Wrocław, Włókniarz Pabianice, Widzew Łódź (z tą drużyną dwukrotnie zdobył tytuł mistrza Polski)

MIROSŁAW BANASZEK, ur. l lutego 1964 r. w Puławach. Wzrost 178 cm, waga 72 kg. Karierę rozpoczynał w Wiśle Puławy.

RKS RADOMIAK RADOM - I LIGA: sezon 1984/85
Jednym z akcentów wyróżniających 51 sezon ekstraklasy było to że najgłośniej w dniu premiery i zakończenia rozgrywek mówiło się o Radomiaku. Do wielkiego futbolu Radomiak wzdychał bezskutecznie , aż do 1984 roku to znaczy do chwili kiedy uzyskał prawo gry w najwyższej klasie rozgrywek. Zjednoczone wysiłki ludzi odpowiedzialnych za przyszłość Radomiaka ( z Ryszardem Antoniewiczem na czele) sprawiły że beniaminek rozgrywek został zasilony zawodnikami którzy przyszli z innych klubów. Akces do Radomiaka podpisali ciekawie zapowiadający się, o dobrych warunkach fizycznych Andrzej Szymanek z Górnika Zabrze, oraz wartościowy pomocnik, świetnie wyszkolony technicznie Adam Benesz ze Stali Stocznia Szczecin. W trakcie trwania rozgrywek dołączył Włodzimierz Andrzejewski z Broni Radom. Radomiak wystartował znakomicie. W premierze wygrał z Bałtykiem Gdynia 3:0, w drugim występie zdobył dwa punkty w Łodzi dzięki zwycięskiej bramce Sajewicza i z czterema punktami bez straty gola otwierał ligową tabelę. W trzecim z kolei meczu ligowym przeciwnikiem Radomiaka było Zagłębie Sosnowiec. Tym razem jednak doświadczenie gości skutecznie oparło się bojowości beniaminka i remis pogodził obu rywali. Dopiero w czwartym występie, gdy piłkarzom Radomiaka przyszło wystąpić w dalekim Szczecinie przestało sprzyjać im szczęście. Ulegli wtedy świetnie spisującej się Pogoni 0:2, która zresztą dzięki temu została liderem. Potem przyszły remisy z Lechem, Legią, porażka z Ruchem w Chorzowie i Górnikiem w Zabrzu. Największą jednak niespodziankę sprawił Radomiak pokonując Widzew Łódz 1:0. Rundę jesienną Radomiak zakończył na wysokim 5 miejscu z dorobkiem 15 pkt. Runda rewanżowa rozpoczęła się nawet udanie dla Radomiaka bowiem w pierwszym meczu "zieloni" wywalczyli cenny punkt na ciężkim terenie w Gdyni. Następny mecz przyniósł niespodziewaną porażkę na własnym boisku z ŁKS Łódz 0:2. Po tym meczu w drużynie coś pękło. Rozpoczął się marsz ku dołowi tabeli. Wokół tego meczu narosło sporo legend. Bezpośrednio po nim zaczęły pojawiać się różne domysły i plotki jakoby piłkarze sprzedali ten mecz. Pojawiły się podejrzenia że całą sprawę załatwił były piłkarz Radomiaka Jacek Gniewek grający wówczas w ŁKS. Wątpliwości budziła postawa niektórych zawodników Radomiaka w tym meczu, oraz sposób w jaki Łodzianie zdobyli obydwa gole. Rozbita psychicznie drużyna przegrała kolejny mecz 1:2 z Zagłębiem Sosnowiec prowadząc 1:0 a tracąc bramki w 80 i 87 minucie. W meczu z Ruchem przy stanie 1:2 Benesz nie wykorzystał rzutu karnego. W 23 kolejce ligowej Radomiak wreszcie odniósł pierwsze zwycięstwo na wiosnę wygrywając w Krakowie z Wisłą 2:0, a w 25 kolejce odczarował własne boisko wygrywając z GKS Katowice 2:0. Na 3 kolejki przed końcem rozgrywek sytuacja Radomiaka była bardzo trudna. Drużyna zajmowała 12 miejsce z 22 zdobytymi punktami. Mecz z kroczącym ku tytułowi Górnikiem Zabrze był najlepszym meczem Radomiaka tej rundy. Zwłaszcza jego druga połowa. Przegrywający do przerwy 0:1 Radomiak walczył z taką zaciętością jak podczas jesiennych występów. "Zieloni" grali szybko, odważnie i bez kompleksów. Świetny mecz rozegrał Ryszard Mrozek. Kto wie czy nie najlepszy w całej swojej karierze. Mecz zakończył się remisem 1:1. Mimo dramatycznego i rozpaczliwego finiszu Radomiak zajął 15 miejsce i został zdegradowany do II ligi. W ostatniej kolejce Radomiakowi nie pomogło nawet wygranie 5:1 nad Górnikiem Wałbrzych i razem z Wisłą Kraków pożegnał ekstraklasę z czym po dziś dzień rozczarowany Radom nie może się pogodzić.

RUNDA JESIENNA:
Radomiak - Bałtyk Gdynia 3:0 (2:0)
ŁKS Łódz - Radomiak 0:1 (0:0)
Radomiak - Zagłębie Sosnowiec 1:1 (1:0)
Pogoń Szczecin - Radomiak 2:0 (2:0)
Radomiak - Lech Poznań 1:1 (1:1)
Ruch Chorzów - Radomiak 2:1 (2:0)
Radomiak - Wisła Kraków 1:0 (1:0)
Radomiak - Legia Warszawa 1:1 (1:0)
Lechia Gdańsk - Radomiak 2:1 (1:1)
Radomiak - Widzew Łódz 1:0 (0:0)
GKS Katowice - Radomiak 1:0 (1:0)
Radomiak - Motor Lublin 3:0 (1:0)
Górnik Zabrze - Radomiak 2:0 (1:0)
Radomiak - Śląsk Wrocław 0:0
Górnik Wałbrzych - Radomiak 1:1 (1:1)
RUNDA WIOSENNA:
Bałtyk Gdynia - Radomiak 0:0
Radomiak - ŁKS Łódz 0:2 (0:1)
Zagłębie Sosnowiec - Radomiak 2:1 (0:1)
Radomiak - Pogoń Szczecin 0:0
Lech Poznań - Radomiak 2:0 (1:0)
Radomiak - Ruch Chorzów 1:2 (1:2)
Wisła Kraków - Radomiak 0:2 (0:0)
Legia Warszawa - Radomiak 2:0 (2:0)
Radomiak - Lechia Gdańsk 0:0
Widzew Łódz - Radomiak 3:1 (1:0)
Radomiak - GKS Katowice 2:0 (0:0)
Motor Lublin - Radomiak 2:1 (2:1)
Radomiak - Górnik Zabrze 1:1 (0:1)
Śląsk Wrocław - Radomiak 2:0 (1:0)
Radomiak - Górnik Wałbrzych 5:1 (3:0)


TABELA KOŃCOWA
1 Górnik Zabrze
2 Legia Warszawa
3 Widzew Łódz
4 Lech Poznań
5 Zagłębie Sosnowiec
6 ŁKS Łódz
7 Ruch Chorzów
8 Górnik Wałbrzych
9 Motor Lublin
10 GKS Katowice
11 Pogoń Szczecin
12 Lechia Gdańsk
13 Bałtyk Gdynia
14 Śląsk Wrocław
15 RADOMIAK
16 Wisła Kraków
30 42 38-16 16-10-04
30 41 36-19 17-07-06
30 38 34-16 13-13-05
30 38 41-31 14-10-06
30 31 37-38 11-09-10
30 30 31-32 11-08-11
30 29 28-28 10-09-11
30 29 32-35 08-13-09
30 27 30-36 09-09-12
30 26 22-28 07-12-11
30 26 29-36 09-08-13
30 26 23-34 08-10-12
30 26 22-35 09-08-13
30 25 34-36 08-09-13
30 25 29-32 08-09-13
30 21 19-33 07-07-16


Podziękowania dla Lecha Mosiołka (kierownika do spraw młodzieży) za udostępnienie materiałów.