Radomiak - Legionovia 0:1 (0:0)

Tym spotkaniem Zieloni mieli udowodnić, że porażka w Łodzi ze SMSem była tylko wypadkiem przy pracy. Poczatek niezły w wykonaniu Radomiaka. Pierwsze ataki robiły duże zamieszanie w szeregach gości. W 8 minucie powinno być 1:0. W pole karne wpadł Oziewicz, jakimś cudem wygarnął obrońcom piłkę ale strzał był nieskuteczny. Im dłużej trwała pierwsza polowa tym obrońcy Legionovii robili kolejne błędy i każdy kibic się zastanawiał kiedy padną pierwsze bramki.
Wydawało się, iż pierwszy gol rozwiąże worek z bramkami, ponieważ ekipa rywala prezentowała się naprawdę mizernie. Minuty mijały a Zieloni bramki nie zdobyli. Pod koniec pierwszej połowy rywal stworzył pierwsze okazje, ale czujny okazał się w bramce Banasiak. Radomiak mimo przewagi nie stworzył sobie wielu wybornych okazji do strzelenia gola. Tempo też nie było za szybkie. Jednak po pierwszej połowie RKS powinien prowadzić.
Po przerwie Zieloni stworzyli sobie jeszcze jedną okazję gdy strzelał Tarnowski (bramkarz obronił) a następnie sędzia wyrzucił z boiska Sikorskiego za faul na uciekającym mu w pole karne napastniku gości. To całkowcie zmieniło obraz gry. Fatalnych zmian dokonał trener Rot. Zdjąć z boiska dwóch najbardziej kreatywnych zawodników (Tarnowski i Oziewicz) oraz Wierzbę i wpuścił na boisko typowych egzekutorów - Lesisza i Janika oraz Mortkę do obrony. Efekt był taki, że Radomiak zosatł bez linii pomocy. W obronie grali Szary, Woźniak, Mortka i Łatkowski a w pomocy prkatycznie Wlazło z Barzyńskim. Boryczka to właściwie obrońca. Z wygranego meczu zrobił nam się straszny klops. Goście częsciej atakowali. Radomiak nie potrafił dograć piłki napastnikom nie mając pomocy a napastnicy sami nie potrafili sytuacji stworzyć. Szanse na bramki mimo to były po rzutach wolnych. Bramki w taki sposób powinni zdobyć m.in. Sala, ale świetnie spisał się bramkarz Legionovii. Gdy Radomiak próbował zdobyć gola ze stałych fragmentów gry, goście w 91 minucie po jednym z nich wyprowadzili kontrę, po której przemeblowana obrona dała się w dziecinny sposób ograć i gościom udało się zdobyć zwycięskiego gola.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|



